Skąd się wzięły wiedźmy z Konotopu?
Konotop to miasto na północy Ukrainy, które w ludowych opowieściach od dawna uchodzi za stolicę czarownic. Najsłynniejszą z nich opisał w XIX wieku Hryhorij Kwitka-Osnowjanenko w satyrycznym opowiadaniu „Konotopska wiedźma”. Nasze opowieści nie powtarzają tamtej historii. To nowe, literackie legendy Mój Los, w których wiedźmy są mądre, trochę psotne i nigdy nikogo nie krzywdzą.
W każdej opowieści ktoś przychodzi z pytaniem o serce albo o życie, a wiedźma sięga po prawdziwe karty tarota albo po dawną ludową wróżbę: lanie wosku, sól i chleb, wianki Kupały, imiona pod poduszką. Karty niczego nie przesądzają. Pomagają zobaczyć sprawę z innej strony, a decyzję bohaterowie podejmują sami.
Chcesz rozłożyć karty tak jak one? Spróbuj wróżby konotopskiej wiedźmy na pięć kart. Codziennie inna wiedźma zostawia też szept na dziś: zajrzyj jutro, a w Twojej Księdze wiedźm może pojawić się kolejna.
Najczęstsze pytania
Czy opowieści z Konotopu są prawdziwe?
Nie. To literackie legendy napisane dla Mój Los, inspirowane ukraińskim i polskim folklorem. Wiedźmy i ich goście są postaciami fikcyjnymi.
Skąd wziął się pomysł na wiedźmy z Konotopu?
Z ukraińskiej tradycji, w której Konotop słynie jako miasto czarownic, i z opowiadania Hryhorija Kwitki-Osnowjanenki „Konotopska wiedźma”. Nasze opowieści nie powtarzają jego fabuły: to nowe historie w tym samym klimacie.
Czy karty z opowieści przepowiadają przyszłość?
Nie. W każdej opowieści karty pomagają bohaterom spojrzeć na swoją sprawę z innej strony, a decyzja zawsze należy do nich. Tak samo traktujemy tarot w całym serwisie.
